Niskie dochody, rozwój społeczny i dobre zdrowie: historia dwunastu krajów

Czy wzrost dochodów państw niezbędnych lub wystarczających dla dobrego zdrowia ich mieszkańców. W tej książce James Riley twierdzi, że tak nie jest. Wplecione w studia przypadków 12 krajów o niskim dochodzie, które osiągnęły wysoką oczekiwaną długość życia, są dwoma wzajemnie powiązanymi tematami. Po pierwsze, nie ma jednego wytłumaczenia dla wzrostu średniej długości życia w tych krajach. Zwiększony dostęp do opieki zdrowotnej, ścisłe programy zwalczania malarii, ulepszona edukacja zdrowotna i programy szczepień odegrały pewną rolę, ale każdy kraj podążał inną trajektorią, która była podyktowana lokalnym środowiskiem i wypadkami historycznymi. Drugim tematem wśród wielu krajów, które obecnie mają większą długość życia, jest aktywny udział gospodarstw domowych w produkcji zdrowia i lepsze zrozumienie nowoczesnych modeli przyczynowości choroby w populacji ogólnej. Riley twierdzi, że trudno było osiągnąć korzyści z przeżycia bez zmniejszenia śmiertelności z powodu biegunki, malarii, gruźlicy lub jakiejś kombinacji tych trzech chorób. Każdy z 12 badanych krajów poczynił znaczne postępy w radzeniu sobie z umieralnością związaną z tymi chorobami. Jednak czasy spadków śmiertelności niekoniecznie wspierają zwykłe czynniki związane z kontrolą tych chorób. Spadek umieralności z powodu biegunki nastąpił na długo przed powszechnym stosowaniem nowoczesnych środków sanitarnych, takich jak woda rurowa i centralne usuwanie ścieków. Podobnie w wielu krajach śmiertelność z powodu malarii i gruźlicy zaczęła spadać przed wprowadzeniem dichlorodifenylotrichloroetanu (DDT) lub stosowaniem antybiotyków. Studium przypadku na Jamajce sugeruje na przykład, że to, co naprawdę miało znaczenie dla kontroli choroby kału, było kampanią, którą Fundacja Rockefellera zachęcała do budowania i używania własnych latryn. Zachęcanie i wspieranie zmian behawioralnych w populacji mogło być co najmniej tak samo ważne jak postępy biomedyczne lub techniczne ulepszenia w środkach zdrowia publicznego.
Pogląd, że żaden pojedynczy czynnik nie był odpowiedzialny za te spadki umieralności, jest zgodny z ustaleniami z pracy. Bardzo trudno jest przypisać spadki umieralności do pojedynczych czynników, takich jak lepsze odżywianie, warunki sanitarne lub odkrycie antybiotyków. Naturalne pytanie brzmi więc, czy teza Riley – że zmiany zachowań ludzkich odegrały dużą rolę – przetrwają próbę czasu.
Zachęcając, dowody z starannie opracowanych ostatnich badań w krajach o niskim dochodzie sugerują, że dostarczanie informacji – gdy są prawidłowo ukierunkowane i demonstrowane – prowadzi do mierzalnych zmian w zachowaniu. W Indiach ludzie są bardziej skłonni do gotowania wody, gdy korzyści płynące z tego działania są wyraźnie wykazane. W Kenii prawdopodobieństwo, że młodsze dziewczęta stają się partnerami seksualnymi starszych mężczyzn zmniejsza się, gdy otrzymują informacje na temat profilu wiekowego osób zarażonych HIV i AIDS.
Riley zaleca, aby w krajach, w których średnia długość życia jest niska, należy skoncentrować się na zapobieganiu, a nie na leczeniu chorych. Mówi również, że uczestnictwo ogółu społeczeństwa, a nie wiedza techniczna ekspertów, ostatecznie doprowadzi do spadku śmiertelności Testy, takie jak przykłady wspomniane w poprzednim paragrafie, dostarczają dowodów na oba stwierdzenia. Wyzwaniem dla decydentów będzie osiągnięcie konsensusu w sprawie większych wydatków na profilaktyczną opiekę zdrowotną i działania promujące zdrowie oraz na zwiększenie skali bez osłabiania przesłania. W dobie rosnącego niepokoju o skuteczność takich wydatków wyzwaniem będzie również wykazanie, że kampanie promujące profilaktykę i zachowanie mają wpływ na wyniki zdrowotne.
Jishnu Das, Ph.D.
Bank Światowy, Waszyngton, DC 20443
org
[patrz też: multiclinic lekarze, stosunek albumin do globulin, rezonans magnetyczny suwałki ]